Na papierze ten transfer wygląda znakomicie - piłkarz z Bundesligi, mający w swoim CV kluby takie jak Fenerbahce czy Rapid Wiedeń. Poza tym Szalai regularnie otrzymuje powołania do reprezentacji Węgier. Jednak jeśli przyjrzymy się bliżej jego karierze, możemy dostrzec, że to piłkarz, który po odejściu z Fenerbahce nie poradził sobie ani w Bundeslidze, ani w lidze belgijskiej. Po pobycie w Turcji natomiast zebrał niezłe opinie. Attila Szalai wydaje się być wielką zagadką, którą postaram się w tym tekście odgadnąć.
Bardzo mnie ciekawi ten piłkarz wiosną w ekstraklasie.
Kiedyś ( styczeń 2021 ) za prawie 4 miliony z Cypru do Fenerbahce.
W zespole ze Stambułu w 2,5 roku 117 meczów.
Dużo meczów z Kimem. Środek lub lewa obrona. Szybkość.
49 meczów w kadrze Węgier.
W lipcu 2023 roku… https://t.co/BLdThe4bNc— Mateusz Borek (@BorekMati) January 27, 2026
Kim jest Szalai?
Jeśli chodzi o transfer Attili Szalaia, to trzeba zdecydowanie pochwalić ten ruch włodarzy Pogoni Szczecin. Jak wiadomo, Portowcy największe problemy mieli właśnie w szeregach defensywnych – często błędy indywidualne sprawiały, że Pogoń traciła bramki w absurdalnych sytuacjach. Danijel Lončar i Marian Huja zaliczyli fatalną rundę jesienną i było wiadomo, że w tej formacji muszą zajść zmiany. Wszyscy kibice domagali się wzmocnienia w tej formacji – mówi o transferze Szalaia Dawid Zieliński, dziennikarz prowadzący podcast Skazani na Pogoń.
Szalai to 28-letni obrońca, którego uważało się za wielką nadzieję węgierskiej piłki i przez lata potwierdzał ten fakt. Węgier w swojej karierze ma już na koncie jeden duży, jak na realia ekstraklasy, transfer. W 2023 roku przeszedł z Fenerbahce do Hoffenheim za kwotę 13 mln euro. Ta kwota jest sumą powyżej rekordowego transferu naszej ligi, wynoszącego około 10 mln. Jego kariera w Niemczech nie przebiegła tak, jak oczekiwano, i od kilku lat Szalai jest wysyłany na wypożyczenia.
Szczyt jego kariery
Szalai swoją karierę zaczynał w Rapidzie Wiedeń, jednak nigdy nie zadebiutował w pierwszym zespole. W 2017 roku Węgier wrócił do swojej ojczyzny i przeszedł do Mezőkövesd. Grając tam, zwrócił uwagę działaczy Arisu Limassol, którzy w 2019 roku sprowadzili go do siebie. Po dwóch latach gry na Cyprze zgłosiło się po niego Fenerbahce, w którym na dobre jego kariera zaczęła się rozpędzać. Pobyt w Stambule był dla niego najlepszym okresem w karierze. W pierwszym sezonie Szalai był uważany za jednego z najlepszych obrońców Fenerbahçe. Grając tam, tworzył duet z obecnym piłkarzem Bayernu, Kim Min Jae, i miał w tym czasie nie odstawać umiejętnościami od Koreańczyka. Kibice stambulscy, chwaląc go, przyrównywali go do samego Paulo Maldiniego.
Już po pół roku pobytu Szalaia zainteresowanie nim wyrażały największe kluby, takie jak Chelsea czy Atletico Madryt. Fenerbahce jednak stawiało zaporowe warunki, na które nikt nie przystał. Co ciekawe, Szalai w czasie gry dla tureckiej drużyny był również sprawdzany na pozycji lewego obrońcy. Tam także pokazywał się z dobrej strony. Łącznie, w ciągu 2,5 roku pobytu w Turcji, Szalai zanotował aż 117 występów i wygrał Puchar Turcji, Kiedy odchodził za 12,5 mln do Hoffenheim, wszyscy postrzegali ten ruch jako przygotowanie do jeszcze większych wyzwań.
Nieudany pobyt w Niemczech
Transfer do Hoffenheim miał być kolejnym krokiem w karierze Szalaia. Niemiecka drużyna postrzegała jego zakup jako bardzo ważny. Był on ich drugim najbardziej wartościowym transferem w sezonie 2023/2024. Rzeczywistość okazała się jednak zgoła inna, ponieważ Szalai miał problemy z przebiciem się do pierwszego składu. Dodatkowo według relacji medialnych popadł w konflikt z trenerem Pelgernini Materzzo. Z tego powodu, już po pół roku pobytu, w styczniu 2024 roku Węgier został wypożyczony do SC Freiburg. Tam również się nie odnalazł i powrócił do Hoffenheim. Potem spędził kolejne pół roku w macierzystym klubie, a następnie został ponownie odesłany na wypożyczenie, tym razem do Standardu Liege.
Wypożyczenia
Na początku 2025 roku były piłkarz Fenerbahce został wypożyczony do Standardu Liège. Jak mówi nam dziennikarz HBVL, Thomas Standaert, Szalai został sprowadzony, aby rozszerzyć głębię składu, ponieważ uważano go za doświadczonego obrońcę, który będzie dobrym wzmocnieniem. Węgier jednak nie wywiązał się z tej roli, dostał kilka szans, w których nie przekonał trenera Standardu. Standaert podkreślał, że słaba forma mogła być efektem braku rytmu meczowego. Jednak w opinii dotyczącej jego umiejętności dziennikarz HBVL zauważa, że defensor jest powolny i niezbyt zwinny.
Standard nie miał opcji wykupu i piłkarz po pół roku wrócił do Niemiec. W czasie pobytu w Belgii zanotował tylko 5 spotkań. Kolejne wypożyczenie Szalai odbył w kierunku dobrze mu znanym – do Turcji, a konkretnie do Kasımpasy. Na papierze wszystko wyglądało dobrze, ponieważ Węgier regularnie łapał minuty i był podstawowym zawodnikiem stambulskiej drużyny. Dość niespodziewanie jednak Kasımpaşa podjęła decyzję o rozwiązaniu umowy wypożyczenia z Szalaim, które miało trwać do końca sezonu 2025/2026. Z tego powodu Węgier udał się na kolejne wypożyczenie, tym razem do Pogoni Szczecin.
Kamuoyuna Duyuru | Atilla Szalai
Oyuncumuz Attila Szalai ile karşılıklı anlaşma sağlanarak yollarımız ayrılmıştır.
Kendisine kulübümüze sunduğu katkılar için teşekkür eder, kariyerinde başarılar dileriz.Kasımpaşa Sportif Faaliyetler A.Ş. pic.twitter.com/IN1wD2ywfC
— Kasımpaşa (@kasimpasa) January 27, 2026
Gra w kadrze
Szalai w reprezentacji narodowej zadebiutował w 2019 roku, mając 21 lat i będąc jeszcze piłkarzem Arisu. Z czasem, kiedy trafił do Fenerbahce, jego rola w kadrze również zaczęła rosnąć. Węgier był ostoją defensywy, wykazując się ogromną ambicją i zaangażowaniem podczas kadrowych pojedynków. Z początku brak gry w klubie nie miał wpływu na jego pozycję reprezentacyjną, jednak z czasem się to zmieniło. Kiedy piłkarz wrócił do Hoffenheim z Freiburga i potem udał się na wypożyczenie do Standardu, nie był powoływany. Potem jednak, kiedy zaczął regularnie grać w klubie, ponownie stał się ważnym elementem kadry. Transfer do Pogoni jest dla niego kluczowy, ponieważ w takim klubie na pewno otrzyma minuty, których potrzebuje, aby być ważną częścią narodowej reprezentacji.
Ważne cechy
Thomas Standaert zauważył, że Szalai ma bardzo dobrą lewą nogę do długich podań oraz dobrze pokazywał się w pojedynkach powietrznych. Statystyki serwisu Twelve Football z ostatniego półrocza potwierdzają słowa Belga. W raporcie taktycznym czytamy, że Węgier wyróżnia się sposobem gry, dzięki któremu często rozprowadza skuteczne podania do ofensywy i przyczynia się tym samym do tworzenia bramkowych sytuacji. Szalai oddawał średnio 8 takich podań na mecz, a jeden z jego rywali, w Pogoni Marian Huja, 6. W kwestii pojedynków powietrznych portal również potwierdza słowa Belga – liczba wygranych pojedynków powietrznych przez Węgra wynosi 80%, a wspomniany Huja 47%. Na tym samym serwisie możemy przeczytać pozytwny raport dotyczący skuteczności Szalaia w akcjach ofensywnych i defensywnych po lewej stronie boiska, co potwierdza słuszność dawania mu szansy na lewej obronie.
Zdecydowanie najgorzej Szalai wypada w pojedynkach naziemnych. W raporcie możemy przeczytać, że Węgier słabo radzi sobie z pressingiem przeciwnika i ma problemy z wygrywaniem pojedynków 1 na 1. Huja przez ostatnie pół roku w Pogoni wygrywał średnio 53% pojedynków, a Szalai w Turcji tylko 25%. Reszta raportów i statystyk pokazuje Szalaia jako piłkarza dobrze radzącego sobie w powietrznych pojedynkach i współpracującego z ofensywą, jednak mającego niedostatki w grze defensywnej. Statystyki dotyczące zapobiegania atakom przeciwnika obrazują wspomniane problemy i stawiają pytanie, czy Szalai jest dobrym nabytkiem dla Pogoni.
Sytuacja w Pogoni
Do Pogoni przychodzi reprezentant Węgier, doświadczony piłkarz z dużymi klubami w CV. Kwestia, która była niejasna, to zdrowie zawodnika. Na szczęście wszystko wskazuje, że będzie do dyspozycji trenera już od środy, kiedy zjawi się w Szczecinie. To transfer zdecydowanie na plus, ponieważ Pogoń będzie grać formacją 3-5-2, więc pozyskanie doświadczonego zawodnika było priorytetem trenera Thomasberga – mówi Dawid Zieliński.
Po fatalnej serii w wykonaniu Lončara i Huji, Szalai ma być lekarstwem na kłopoty Pogoni. Umiejętności piłkarza nie ulegają wątpliwości, ponieważ w Fenerbahçe pokazał, na co go stać. Jednak to było już 3 lata temu, a od tego czasu Szalai notuje znaczący regres. Pokazuje, to jego wartość, która z 15 mln spadła przez ten okres do 2 mln euro. Pokazują to również jego statystyki, podobne do krytykowanych obrońców Pogoni, a także fakt, że od 3 lat jego osoba jest przesuwana między klubami niczym „gorący kartofel”.
Moim zdaniem problemy Szalaia mogą wynikać z powodów mentalnych i kluczem do jego umiejętności może okazać się postać trenera Thomasberga. Jeśli szkoleniowiec znajdzie drogę do Węgra – może uczynić z niego ważne ogniwo zespołu, dzięki któremu Pogoń zdobędzie upragnione podium. Jeśli jednak się to nie uda, Pogoń nic nie straci, ponieważ piłkarz i tak wróci za pół roku do Niemiec.